tce, a ogółem każde auto z Turbo kupiłbym tylko:
- gdy jest gwara fabryczna (tutaj odpada rocznikowo)
- gdy naprawdę wiem kto i jak tym jeździł/dbał
- ewent. niektóre komisy dają gwarancje mech. na rok/czy też na poszczególne elementy. w 80% przypadków jest to g. warte, bo tak jest napisana sprytnie, że nie idzie tak popsuć by podeszło pod warunki "gwarancji". Ale są też wyjątki i naprawdę pokrywają naprawy do iluśtam tyś. zł. czasami warto dopłacić kilka stówek a mieć lżejsze sumienie

tce to dość przyjemny silnik, ale by jechać "dynamicznie" to trzeba go kręcić i mały wirek w baku. Mi notorycznie brakuje mocy przy delikatnym ruszaniu

(zboczenie od diesli) ruszam bez gazu a tu 1.2 zdycha
spalanie w mieście ok 7-7,5 na krótkich dystansach, jak z 10> km, to spada poniżej 7. trasa to ok 6. By zrobić 5l to naprawdę full-emeryt mode
