midziak napisał(a):PS. Swoją drogą, myślałem, że nazywanie znaczka pochwą to obrazliwe stwierdzenie wymyślone przez "Januszy" z VW, dlatego nazwałem go "rombem"

Wolę być ujeżdżaczem cipek niż matematycznym geekiem czy (odnosząc się do Twojego porównania z VW) spełniającym marzenia swoje i kolegów spod remizy Sebkiem z Passatem w TeDeI.
co należy sprawdzić przed zakupem Clio II Sport Ph2?
To samo co w każdym innym aucie przed zakupem. Zalecany jest przede wszystkim dystans, chłodna głowa i trzeźwa ocena. Jeśli nie czujesz się na siłach - poproś kogoś, kto ogarnia temat lepiej, aby wybrał się z Tobą oglądnąć sztukę, która w ogłoszeniu prezentuje się ciekawie. Albo zleć to osobie, która zajmuje się tym zawodowo i zrobi robotę za Ciebie za 200-300 złotych.
Czy są jakieś elementy, które łatwo uszkodzić, a ich naprawa jest droga?
Pewnie, silnik i skrzynia biegów. Czyli znów - jak w każdym aucie. Pracę skrzyni ocenisz w trakcie jazdy próbnej, a stan silnika możesz zweryfikować zlecając zakładowi, który będzie robił Ci przegląd przedzakupowy, test kompresji garów. To oczywiście nie sprawi, że ryzyko sprowadzisz do 0, ale mocno je ograniczy. Poza tym, to konstrukcje bez dwumasów czy innych ***sów, co lubią się psuć.

Pobaw się przełącznikami, nagrzewnicą, klimą, całą elektryką, bo w tym punkcie każde Clio jest wrażliwe.
Czytałem, że popularną modyfikacją jest obniżenie zawieszenia. Jak wpływa to na użytkowanie samochodu po polskich drogach?
Nie wiem, czy nie mylisz terminu "modyfikacja" z faktem, że w Sportach już fabrycznie zawieszenie jest twardo zestrojone, a auto ma mniejszy prześwit od cywila. Co do użytkowania, to z perspektywy posiadacza cywilnego C3 z zawiasem obniżonym o 3cm powiem, że jak jesteś dysponentem zdrowego rozsądku to jest więcej niż OK. Tendencja Francuzów do robienia aut "kanapowych" w połączeniu z twardszym springiem i obniżonym prześwitem robi robotę, autko naprawdę potrafi dać frajdę i stanowić połączenie dailly cara z przecinakiem.