Na dwóch grupach Clio które obserwuje, były dwa przypadki awarii, jednemu padł główny dzienny pasek LED, innemu nic się nie włączyło po uruchomieniu silnika (jedna świeciła inna nie).
To wszystko, pytanie jaka jest realna skala problemu bo zbytnio nikt o tym nie wspomina, jednakże mało osób ogólnie dzieli się informacjami jak coś sie stanie, czy gdy coś wiedzą.
Lampy te są od 2016 roku, i podejrzewam że będzie jak z większością lamp LED, padną po około 4-5 latach.
Widuję już Mercedesy G z 2015 roku i wymieniał LED, w policyjnych KIA Ceed te LED padaja po roku.
Kiedyś na pewno padną, jednakże jednemu po 5 latach po natłucze kilometrów innemu po roku bo zrobi ich 150000.
Tak jak z czujnikami w kołach i wbudowanymi bateriamj, jeden ma 10 lat i żyją inny po 4 musi wymieniać.
Obecnie porównanie zwykły LED dolny z Clio po liftingu kosztuje ok.100zl.
Używana lampa LED kosztuje ok.800zł, jednak z biegiem czasu powinny spadać ceny do poziomu 500zł, gdyż dużo Clio wypuszczono na tych lampach, a nie jak xenony z Initiale których było mało.
Gdybym mógł cofnąć czas olalbym gotowe auto z placu, które wybrałem pomimo posiadania gotówki na LED (2200zł) wybrałbym właśnie światła LED.
Odmienną postawę ukazuje mój brat, ktory jeździ rocznie osobowymi autami po całej Europie, bardzo duże przebiegi.
Operuje na autach często nowych, często dwu-cztero letnich i nie chce nic innego niż zwykłe halogenowe lampy.
Przeżył kilka nocnych akcji padnięcia lampy LED albo wyłączenia się xenonu bez wcześniejszej zmiany barwy.
Wszystko fajnie, zdechnie żarówka, stacja benzynowa i za kilka euro, nowa dobra żarówka, powodzenia w szukaniu żarnika na stacji benzynowej
