Dlatego napisałem kilka lokalizacji. Jeżeli w/w się zgadzają to jest dobrze. Chociaż nie tak do końca. Miałem kiedyś styczność z nabitym w bagażniku pod wykładziną. Był tak dobrze nabity (albo oryginalny), że byłem pod wrażeniem. Jakie było zdziwienie mojego znajomego jak pojechał do autoryzowanego salonu aby kupić część. Podał vin i dowiedział się, że z takim vinem owszem jest ten model w takim kolorze i roczniku ale z innym silnikiem. Po czasie poszedł po rozum do głowy i obejrzał dokładnie miejsce nabicia od spodu. Dokładnie to miejsce było od spodu zardzewiałe. Czyli był przeszczep tylko numeru vin. "Zgrabne" rączki potrafią wymienić "ćwiartkę" razem z vinem przy pivie

Tak zgrabnie, że mastyką zakamuflują miejsce dołożenia ćwiartki w tak "sprytnym" i ciężko dostępnym miejscu, że dla przeciętnego kierowcy jest to trudne do wyłapania. Teraz te praktyki z ćwiartkami już odchodzą chociaż stojąc w kolejce w sklepie z rana nadal sądzę, że mają popularność. Oj sorry. Teraz tylko setki
