To chyba pierwszy w historii Clio lift drugiej fazy, który jest trudno zauważalny w wyglądzie auta z zewnątrz.. Zabrakło pomysłu, odwagi, czasu..? A może po prostu Clio IV jest tak trafione, że niepoważnym byłoby zmienianie tak ponadczasowego wyglądu, linii... Szybko ten lift. Musieli, bo ledy poza lampą są już passe, a i decyzja o silniku 1.2tce wyłącznie w automacie była nietrafiona. To wszystko cieszy. Ale lift chyba powinien nieść ze sobą coś więcej. Być może to przyjdzie z fazą 3
