Z Francji...rodzynek...użytkował go dziadzio...

Za górami za lasami...99 procent aut sprowadzonych z Francji nie nadaje się do jazdy bo są rozje....a jeśli jest takie auto jak piszesz...czyli bezwypadkowe i z historią z "dziadziem" to
powinno kosztować więcej niż cena auta z polskiego salonu. Dlaczego?
No bo do ceny tego DOBREGO francuskiego auta...która niejednokrotnie jest wyższa niż cena tego samego rocznika u nas...trzeba doliczyć jeszcze opłaty i transport, tak? Więc to jest słabo opłacalne bo takie auto z polskiego salonu będzie kosztować tu u nas tyle samo jak zrobisz rachunek kosztów opłat i transportu auta sprowadzanego.
A nie ma czegoś takiego jak okazyjna cena za granicą za dobre auto z potwierdzoną historią...wystarczy wejść do pierwszego lepszego komisu za granicą...nie tureckiego...żeby się o tym przekonać.
Wczoraj właśnie oglądałem z kolegą taki RODZYNEK z Francji w okolicach Kielc, nie obraź się ale był to taki ulep, że sobie nie wyobrażasz. Tego chłopa, który to kleił powinni posadzić

...a też było "bezwypadkowe" i po dziadziu z Francji.
Tak więc jeśli masz takie dobre auto jak piszesz to powinno sporo kosztować....co z resztą łatwo sprawdzić w internecie porównując ceny aut z ogłoszeń, tak?
Pozdrawiam.
Ps:
Chcesz to auto kupić?
Kupiłeś to auto i pytasz o cenę żeby sprawdzić czy zrobiłeś dobry deal?
Jesteś handlarzem i chcesz je sprzedać?