Mam 1.2 tce 120hp 6-manual
Trzeszczenie to chyba najbardziej irytująca rzecz w tym samochodzie. Smarowanie uszczelek nie pomaga, w zasadzie to ciężko określić co tak naprawdę wydaje ten dźwięk ale na pewno ma to związek z tylnymi drzwiami bo testowa jazda polegająca na wyjechaniu z pochyłości na równą drogę z uchylonymi drzwiami eliminuje problem

Trzaski konsoli środkowej, ostatnio doszło stukanie jakby zaślepki wkrętu w drzwiach kierowcy.
Od nowości co jakiś czas delikatne wibracje silnika i minimalne falowanie na wolnych obrotach - wg ASO Zamość oczywiście wszystko ok (nie widzieli jeszcze tak zdrowej jednostki)
W tej chwili przy przebiegu 35 tys do wymiany komplet tarcz i klocków (świetnie obliczona trwałość, że razem z klockami jest już po tarczach)
Od samego początku irytująco niska jakość połączeń telefonicznych za pośrednictwem fabrycznego radia (medianav) - 8khz/8bit tak na moje ucho
Silnik raczej dynamiczny ale niezbyt oszczędny jak na swoją pojemność: miasto około 9-10/100km - trasa przy normalnej jeździe 7-8, oszczędnie 6
Przednie wycieraczki - "skaczą" po szybie, po wymianie spokój na tydzień i dalej to samo, spryskiwacze tragedia: przy wolnej jeździe leją prawie na dach, przy szybszej płyn dolatuje 15cm na dolną część szyby.
Poza tym auto zwinne, żwawe, wygląda w miarę ok, eksploatacja na akceptowalnym poziomie, jak się włączy muzykę głośniej to tym samym zagłuszamy większość minusów więc jest raczej OK
