Omiń Korki - Jak (nie) należy ruszać spod świateł

Wszystko co dotyczy Renault Clio z wyłaczeniem problemów technicznych. Masz ciekawy link, przeczytałeś ciekawy artykuł w prasie, chciałbyś wygłosić swoją opinię - podziel się tym z nami.

Moderatorzy: Moderatorzy, Liderzy

Omiń Korki - Jak (nie) należy ruszać spod świateł

Postprzez kubal » 7 cze 2011, o 19:13

Ciekawy film do oglądnięcia. Daje do myślenia ;)


Bardzo Zaawansowany
Zasłużony
Zlotowicz
Lider Regionalny
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez Tomi » 7 cze 2011, o 19:19

a co z przepisowa odlegloscia ? co z ekologia i wytwarzaniem wiekszych spalin podczas dynamicznej jazdy ? co z wkurzaniem siedzac na samym zderzaku ? :D choc i tak Kraków z tego co wiem wypada calkiem dobrze pod wzgledem ilosci samochod przejezdzajacych na zielonym . Co do korkow na moscie debnickim...jakbym nie mieszkal tuż obok to jeszcze bym uwierzyl ze korki sa przez wolne ruszanie albo ogladanie wylegujacych sie na zakolu studentek :lol:
szach mat
Obrazek

Zaawansowany
Zasłużony
Grupa Wsparcia
Klubowicz
Majsterkowicz
 
Pokaż profil

Postprzez kubal » 7 cze 2011, o 19:35

Tomi napisał(a):a co z przepisowa odlegloscia

Zachować ;) Nie ma co przeginać z jazdą na zderzaku ale faktycznie, jak się widzi jak niektóre auta ruszają to się nóż w kieszeni otwiera.

Tomi napisał(a):wytwarzaniem wiekszych spalin podczas dynamicznej jazdy

Trzeba by zmierzyć co generuje więcej spalin - dynamiczne ruszenie czy stanie następną minutę na wolnych obrotach. Ja twierdzę, że to drugie ;)

Ja mieszkam w strefie egzaminacyjnej wrocławskiego WODRu. Jadąc do pracy mijam średnio 10 eLek. Jak stoją dwie, jedna za drugą, na czerwonym to na zielonym nie ma szans za nimi przejechać. W najlepszym przypadku przejadą tylko one :lol:

Bardzo Zaawansowany
Zasłużony
Zlotowicz
Lider Regionalny
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez Blend » 7 cze 2011, o 19:45

w Szczecinie zamontowali na niektórych skrzyżowaniach zegary przy światłach i odlicza czas do zielonego światła, co z tego jak i tak ludzie ruszają jak ślimaki po zapaleniu się zielonego.
Nie jestem zupą pomidorową żeby mnie wszyscy lubili.

Początkujący
Zlotowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez Tomi » 7 cze 2011, o 19:45

kubal napisał(a):Ja mieszkam w strefie egzaminacyjnej wrocławskiego WODRu. Jadąc do pracy mijam średnio 10 eLek. Jak stoją dwie, jedna za drugą, na czerwonym to na zielonym nie ma szans za nimi przejechać. W najlepszym przypadku przejadą tylko one :lol:

nie wiem czy pamietasz kurs na prawko (staruszku ) ale ja ze swojego pamietam jak bylem ganiony za ostre starty ze skrzyzowania a kumpel oblal przez to :) nawet na moto nie pozwalaja sie szybko podrywac na zielonym :(
szach mat
Obrazek

Zaawansowany
Zasłużony
Grupa Wsparcia
Klubowicz
Majsterkowicz
 
Pokaż profil

Postprzez kubal » 7 cze 2011, o 19:53

Tomi napisał(a):(staruszku )

grabisz sobie :P

Zbaczamy trochę z tematu w stronę systemu szkolenia (a raczej nauki zdawania egzaminów a nie jazdy). Ja np. nigdy nie widziałem eLki na autostradzie. Potem wyjeżdżają takie ciućmoki i jadą jak by narobili w gacie.

Wracając do tematu. We Wrocławiu też zamontowali liczniki na światłach. Nie wiem czy to znajdę ale gdzieś były wyniki badań na jednym ze skrzyżowań i mimo wszystko liczniki poprawiły trochę przepustowość.

Bardzo Zaawansowany
Zasłużony
Zlotowicz
Lider Regionalny
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez marcu » 7 cze 2011, o 19:55

Tomi napisał(a):ale ja ze swojego pamietam jak bylem ganiony za ostre starty ze skrzyzowania


tak było i pewnie nadal jest zależnie od wieku instruktora ;) . Natomiast z ciekawostki będąc kilka lat temu w Niemczech, dostaliśmy z kolegą pouczenie od Policji że : zbyt wolno ruszamy z pod świateł :lol:
Obrazek

# 91

Średnio Zaawansowany
Grupa Wsparcia
Zlotowicz
Klubowicz
 
Pokaż profil

Postprzez maciek30_pl » 7 cze 2011, o 20:29

Ja mam taki pomysł odstrzelić tych co robią za duże odstępy i będzie po problemie, a z racji, że jak z pod świateł ruszyć nie umieją to później już też pewnie tak jadą, wychodzi na to, że usprawnimy ruch o jakieś 50% :D

Takie myśli mnie nachodzą przy korkach w Łodzi.

marcpl, jak był zakup kontrolowany (na TVN Turbo) z USA i koleś odjechał tak jak na eksperymencie to go wszyscy trąbili.

Tomi, ja dostałem opierdziel, że za wolno ruszam z pod świateł :oops: . Dzień wcześniej miałem jazdy z takim znajomym i jak wymuszałem pierwszeństwo (jak to określił pan) i się trochę wpychałem na skrzyżowaniach to mnie ostrzegł, że nie zdam jak będę tak robił.

Moje wymuszanie polegało na tym, że robiłem takich geniuszy na szaro bo zanim zdążyli odjechać to ja już byłem po lewoskręcie :) Robie tak zresztą do tej pory, bo inaczej się nie da w tym naszym "dzikim kraju" 8-)

Zaawansowany
Zasłużony
Grupa Wsparcia
Klubowicz
 
Pokaż profil

Postprzez Termi » 7 cze 2011, o 20:40

liczniki we wrocławiu są i będzie chyba jeszcze 91 ;) oczywiście że zwiększają przepustowość, bo jest sekundnik do zielonego, gość ma 5 sekund, wrzuca jedynkę i czeka - ale i tu zdarzają się perełki...
Dynamiczne ruszenie nie oznacza ruszenia z piskiem opon i wcale nie trzeba mieć do tego sportowego auta. Jak jestem pierwszy na światłach a ruch jest duży, to staram się ruszać dynamicznie (a nie ostro, ostro to ruszam jak z boku podjeżdża jakiś cfaniaczek w tuningowanym sprzęcie, w 95% przypadków moje 1,2 odstawia te auta ;) ) - jednak we wstecznym lusterku przeważnie odstęp robi się ogromny... natomiast jak stoję drugi, to często zdarza się, że auto pierwsze które rusza nagle traci na prędkości i przez to ja muszę hamować, mimo że nie ruszam specjalnie dynamicznie - tak jakby ten kierowca zapomniał, gdzie ma drugi bieg...
Ten test z filmu, co przejechało 14 aut w 10 sekund dobry jest - a tu nikt raczej ostro nie ruszał... odstępy bezpieczne też były - jestem na tak :lol:
Co do "elek" na autostradzie - moja matula na kursie jechała autostradą więc zdarzają się
Termi
 
Pokaż profil

Postprzez xweb » 7 cze 2011, o 20:42

kubal napisał(a):We Wrocławiu też zamontowali liczniki na światłach.

Jeżeli skrzyżowanie jest podpięte pod sterowanie stałoczasowe to liczniki są ok, ale jeżeli jest program dynamiczny z uwzględnieniem warunków rzeczywistych - czasy te zmieniają się również dynamicznie. Bazowo jest określone ile ma trwać minimalne zielone np. 10s dla danego kierunku; jeżeli na czujnikach (pętle indukcyjne w asfalcie, kamery) są wykryte kolejne auta to zielone jest "podbijane", aż do określonego maksimum. Stąd też licznki są bez sensu - ich wartości ciągle by się zmieniały...

To są ogólnie przyjęte zasady Inteligentnych Systemów Transportowych; priorytety dla komunikacji miejskiej, zielona fala w czasie szczytu, imprez sportowych - liczniki to anachronizm.

Początkujący
 
Pokaż profil

Postprzez Pan Bułka » 7 cze 2011, o 20:46

Stąd też nie na wszystkich skrzyżowaniach są liczniki. A tam gdzie są - potwierdzam - świetna sprawa, jest ich coraz więcej :)
Bułka – odmiana delikatnego pieczywa, najczęściej pszennego, żytniego lub kukurydzianego, w formie niewielkiej nieco spłaszczonej kulki.Oglądam Top Gear i się nie znam na autach.
Anna Maria

Zasłużony
Zlotowicz
Majsterkowicz
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez kubal » 7 cze 2011, o 20:54

xweb napisał(a):Stąd też licznki są bez sensu - ich wartości ciągle by się zmieniały...

A niby czemu? Zakładamy, że licznik pokazuje aktualny czas - nawet gdy długość cykli się zmienia. Dla mnie jako kierowcy nie jest istotne jak długo trwa cykl, ale:

- za ile sekund zapali się zielone - mogę spokojnie wbić bieg i przygotować się do ruszenia
- za ile sekund zapali się żółte/czerwone - często wiem że mogę spokojnie przyśpieszyć bo zdążę przejechać na zielonym.

To są przydatne informacje bo nikt nie zostaje zaskoczony zielonym światłem ani nikt nie czai się zastanawiając się czy przeskoczy na zielonym, czy może nie (sam widziałem kilka razy jak - zwłaszcza panie - hamowały przed zielonym światłem!)

Bardzo Zaawansowany
Zasłużony
Zlotowicz
Lider Regionalny
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez Rudy » 7 cze 2011, o 21:04

W Łodzi liczników nie ma za wiele niestety ale przyznam, że szlak mnie trafia najjaśniejszy jak zapala się zielone dla lewoskrętu, które świeci się pięć sekund a przez 4 sekundy nie widzę jeszcze żadnego auta, które rozpoczęło już skręcanie.... Zmorą na łódzkich drogach są wyjątkowo krótkie światła dla lewoskrętów :!: a niestety nieroztropnych studiujących rozkład biegów w swoim aucie po zapaleniu się zielonego światła nie brakuje :)
Osobiście opanowałem już niemal do perfekcji systematykę świateł na łódzkich drogach i przyznam się bez bicia, że często zdarza mi się rozpocząć ruszanie zanim jeszcze światło zmieni się na zielone :D oczywiście są to ułamki sekund i kiedy wjeżdżam już na pasy świeci się żółte :D
Problem leży w ludziach i ich temperamencie jak ktoś jest zwinny i spostrzegawczy potrafi się przygotować do ruszenia odpowiednio wcześniej i nie będzie zaskoczony kiedy poprzedzające go auto oddali się gwałtownie i niespodziewanie na odległość 30 metrów :)

OK mogę się przyznać, że na palcach jednej ręki doliczył bym się przypadków kiedy zaspałem na światłach ale to było jak przeglądałem się w lusterku i poprawiałem sobie fryzurę, żeby wyglądać jak ludź :lol:
Było Clio I phase I cleon 1.1 1993r R.I.P.Laguna I phase II 1.9 dTi 1999r Clio II phase II 1.4 16v + LPG 2002r Laguna III ph1 2.0DCI 2009r
Jest Bażant4x4 2021r.Renault 19 cabrio 1.8 16v 1994r.
#54 Obrazek
Tyran Despota

Administrator
Zasłużony
Zlotowicz
Majsterkowicz
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez xweb » 7 cze 2011, o 21:13

kubal napisał(a):
xweb napisał(a):Stąd też licznki są bez sensu - ich wartości ciągle by się zmieniały...

A niby czemu? Zakładamy, że licznik pokazuje aktualny czas - nawet gdy długość cykli się zmienia. Dla mnie jako kierowcy nie jest istotne jak długo trwa cykl, ale:

- za ile sekund zapali się zielone - mogę spokojnie wbić bieg i przygotować się do ruszenia
- za ile sekund zapali się żółte/czerwone - często wiem że mogę spokojnie przyśpieszyć bo zdążę przejechać na zielonym.

To są przydatne informacje bo nikt nie zostaje zaskoczony zielonym światłem ani nikt nie czai się zastanawiając się czy przeskoczy na zielonym, czy może nie (sam widziałem kilka razy jak - zwłaszcza panie - hamowały przed zielonym światłem!)


Przy takiej sytuacji, powszechne jest nadużywanie informacji o czasie - w Turcji te licznki są powszechne i można zaobserwować (fakt, Turcja to ekstremum - ale ruch tam jest bardzo płynny) zostało na liczniku kilka sekund, przejdzie na czerwonym kilku kierowców - "bo zdąże", ruszanie na czerwonym - "a bo już mogę".

Początkujący
 
Pokaż profil

Postprzez Pan Bułka » 7 cze 2011, o 21:15

To o czym piszesz zależy już od kultury osobistej kierowców, po to są też te liczniki aby właśnie unikać przejeżdżania na czerwonym.
Bułka – odmiana delikatnego pieczywa, najczęściej pszennego, żytniego lub kukurydzianego, w formie niewielkiej nieco spłaszczonej kulki.Oglądam Top Gear i się nie znam na autach.
Anna Maria

Zasłużony
Zlotowicz
Majsterkowicz
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez psz3mo » 7 cze 2011, o 21:50

Drążąc temat liczników czasowych na skrzyżowaniach to część ekspertów jest na NIE ponieważ:
- w przypadku licznika odliczającego za ile będzie zielone - może służyć za swoisty starter do wyścigów,
- w przypadku odliczania zielonego - cześć kierowców myśli "mam jeszcze 3 sekundy, zdążę przejechać" i gaz w podłogę.

Z punktu widzenia BRD zasada działania liczników powinna być taka: odlicza czas do zielonego: 20,..., 8, 7, 6, 5 i czas znika. W przypadku odliczania zielonego również czas powinien zniknąć (przy kilku sekundach do końca), żeby kierowca spodziewał się, że w każdej chwili może zapalić mu się czerwone i ma zwolnić, a nie przyspieszyć (dążymy do redukcji średniej prędkości, a nie jej podniesienia)

kubal napisał(a):A niby czemu? Zakładamy, że licznik pokazuje aktualny czas - nawet gdy długość cykli się zmienia.

Liczniki nie pojawią się na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną akomodacyjną, bo czasem tego co stoi na czerwonym by krew zalała. Czas do zielonego się kończy, wrzucasz sobie 1, a tu nagle zbliża się samochód z innego kierunku (z tego na którym jest zielone), wzbudza czujnik (pętla, kamera, czy cokolwiek), wzbudza drugi, szybkie przeliczenie przez system, jego zielone zostaje wydłużone o 5 sek (wg systemu zdąży), a Tobie wydłuża czerwone, zrzucasz bieg i czekasz znowu. Tak wachlujesz aż do maksymalnego czasu wydłużenia fazy, czasem lepiej nie wiedzieć ile Ci zostało. ;)
psz3mo
 
Pokaż profil

Postprzez Pan Bułka » 7 cze 2011, o 21:51

psz3mo, I właśnie we Wrocławiu tak jest, 5, 4 sekundy i czas znika :)
Bułka – odmiana delikatnego pieczywa, najczęściej pszennego, żytniego lub kukurydzianego, w formie niewielkiej nieco spłaszczonej kulki.Oglądam Top Gear i się nie znam na autach.
Anna Maria

Zasłużony
Zlotowicz
Majsterkowicz
Klubowicz
Grupa Wsparcia
 
Pokaż profil

Postprzez Termi » 8 cze 2011, o 00:08

psz3mo napisał(a):Drążąc temat liczników czasowych na skrzyżowaniach to część ekspertów jest na NIE ponieważ:
- w przypadku licznika odliczającego za ile będzie zielone - może służyć za swoisty starter do wyścigów,

I bez tego tak bywa

psz3mo napisał(a):- w przypadku odliczania zielonego - cześć kierowców myśli "mam jeszcze 3 sekundy, zdążę przejechać" i gaz w podłogę.

Również bez tego tak bywa - a nawet gorzej. Świeci się już czerwone a niektórzy jeszcze jadą

psz3mo napisał(a):Z punktu widzenia BRD zasada działania liczników powinna być taka: odlicza czas do zielonego: 20,..., 8, 7, 6, 5 i czas znika.


Jak napisał Bochen - tak właśnie jest we Wrocławiu, gdzie indziej jest inaczej?
Termi
 
Pokaż profil

Postprzez psz3mo » 8 cze 2011, o 00:37

TermiFNFAL, wiem, że jest jak jest, dlatego napisałem, że 'eksperci' maja takie zdanie ;)

odnośnie odliczania - z tego co kojarzę to chyba w Szczecinie, przy wjeździe na Mieszka I, liczy do 0, ale głowy nie dam sobie uciąć.
psz3mo
 
Pokaż profil

Postprzez Ja-NOS » 8 cze 2011, o 08:29

Kiedyś w niektórych miastach nie było liczników ale takie tablice które pokazywały z jaką prędkością należy jechać aby załapać się na zieloną falę.

Tomi robaczku młody co to sie jeszcze o dywan potyka, co do odstępów to należy je zachować zawsze nawet przy zatrzymywaniu się przed skrzyżowaniem na czerwonym, odstęp powinien byc taki abyś zawsze mógł ominąć pojazd który stoi przed tobą w razie jego awarii, a ten odstęp jest na tyle wielki aby wszyscy stojący na światłach mogli ruszyć w jednym momencie, bo zielone światło zapala sie dla wszystkich aut stojących przed skrzyżowaniem a nie tylko dla pierwszego auta :P No chyba że diesle są wyjątkami :P
Mistrz patelni fenomenalny, Król orgazmów niepowtarzalnych.

Złote Clio sprzedane, zostało tylko wspomnienie ... :)
Klubowicz

Zlotowicz
Zasłużony
Grupa Wsparcia
Majsterkowicz
Klubowicz
 
Pokaż profil

Następna strona

Powrót do Forum Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości