przez wiktorw » 30 gru 2014, o 00:29
Cześć, pytanie skierowane do posiadaczy wersji z dieslem. Słyszałem, że przy dużych mrozach (tak od 10 w dół) dobrze jest grzać podwójnie.
I tu wersje są dwie:
1. Grzejemy przekręcając kluczyk a gdy gaśnie kontrolka świec wyłączamy zapłon i ponownie grzejemy
2. Grzejemy aż zgaśnie kontrolka grzania i czekamy jeszcze jakieś 10-15s i dopiero odpalamy. Zwolennicy tej wersji twierdzą,że pkt 1 grozi upaleniem świec.
Ma to w ogóle sens? Jeśli tak to, która wersja jest bardziej sensowna?
Stosowałem tą 1 wersję i rzeczywiście przy większych mrozach pali zauważalnie lepiej, zobaczę jeszcze jak będzie odpalać przy tej drugiej wersji, bo przecież świece grzeją jeszcze długo po zgaśnięciu kontrolki..