To się kolega myli , przy bezpośrednim wtrysku gazu w fazie ciekłej teoretycznie i praktycznie nie trzeba benzyny . Silniki turbodoładowane można zagazować , problem jest tylko że wyższa temperatura spalania szybciej wykańcza sprężarkę . Producentów to raczej nie interesuje aby dostosować ją pod LPG . Prins to druga (po Vialle) renomowana firma, która stworzyła instalację gazową do samochodów z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Benzyna do jazdy samochodem z tą instalacją nie jest potrzebna nawet do rozruchu silnika.Najpierw było Vialle, które rozpracowywanie silników z bezpośrednim wtryskiem benzyny pod kątem LPG rozpoczęło od silników TSI, stopniowo rozszerzając listę przerabianych aut. Teraz pojawiła się konkurencja – holenderska firma Prins. Zasada działania instalacji Prins Direct Liqui Max jest taka sama jak konkurencyjnej, z tą różnicą, że w Vialle zestaw zaworów umieszczono we wspólnym rozdzielaczu paliw, a w Prinsie jest kilka odseparowanych urządzeń. Poza tym różnic brak.B
enzyna w baku potrzebna jest tylko po to, by nie zatarła się pompa. Auto może jeździć wyłącznie na gazie, zarówno w fazie rozruchu, jak i w czasie autostradowej jazdy z gazem wciśniętym do deski.Można stosować do wszystkich silników turbodoładowanych , wzrost mocy , spalanie takie same jak benzyny .
