Strony Forum Renault Clio uzywają plików cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na zapisywanie cookies, powinieneś zmienić ustawienia
przeglądarki na Twoim urządzeniu. Więcej na temat plików cookies oraz polityce prywatności znadziesz w Regulaminie Forum.
Dowiedz się więcej o plikach cookies.
Wszystko co dotyczy Renault Clio z wyłaczeniem problemów technicznych. Masz ciekawy link, przeczytałeś ciekawy artykuł w prasie, chciałbyś wygłosić swoją opinię - podziel się tym z nami.
Witam. Szukam właścicieli clio 4 z silnikiem 1.2 bez turbiny. Czy wasze silniki rzeczywiście chodzą bardzo cicho? Mi ostatnio zwrócono uwagę że silnik w aucie chodzi głośno i zastanawiam się czy przypadkiem ten typ tak ma
Ten typ tak ma,szczególnie przy ponad 80 na godzinę.Słabo wytłumiona kabina tj komora .Miałem porównanie to TCE 09 i jest przepaść.Wiadomo,turbina ciągnie auto i są niższe obroty i hałas ale też jest lepsze wyciszenie kabiny
Ja mam klekota. Nie rozumiem jakim cudem benzyna jest głośniejsza od DCi. Ona powinna pykać jak zegarek. Powiem tak. Z zewnątrz słychać terkotanie klekota ale słabiutko. Głos silnika nasila się powyżej 130 km/h. Wsiadając do środka i zamykając drzwi odcinam się od pracy silnika. Jego praktycznie prawie nie słychać. Co prawda mam "kocyk" na masce i dolną osłonę silnika no ale mimo wszystko. Może faktycznie masz problem z klepiącymi zaworami. Miałem wcześniej Corsę D (dwa wałki). Też mi podpadała praca silnika. Winnymi były nie trzymające hydrauliczne kompensatory luzów zaworowych (zwykłe tulejki z ruchomym środkiem dobrze spasowane) i wywalony ślizg łańcucha rozrządu. Łańcuch rozrządu w tym silniku szerokości rowerowego (żart). Klepała jak kościotrup na blaszanym dachu. Może u Ciebie trzeba przeregulować zawory ?. Mopsik ?. Czym różni się wyciszenie kabiny HB w benzynie do mojej kombicy w dieslu ?. Niczym. To są te same nadwozia. Może jakiś delikatny przedmuch na wydechu się zaczyna ?.
Dzwoniłam do serwisu to raczej odgórnie stwierdzili że to nie zawory bo z autem nic się nie dzieje prócz terkotania. Wspominali jednak o czym z alternatorem itp, zaproponowali abym przyjechała i dała im auto do osluchania i chyba rzeczywiście tak zrobię bo ten terkot nie daje mi spokoju, chyba że serwis sam rozłoży ręce to już chyba tak będę jeździć... ;p
Jak ASO rozłoży ręce to idź do specjalistów najlepiej specjalizujących się w Francuzach i/lub Renault, bo sam miałem przygody z ASO i wychodziło, że się nie znają...
Tylko gdzie ja znajdę takich specjalistów na dzień dzisiejszy chyba nikt prócz serwisu z renault nie przychodzi mi do głowy, bo w zasadzie to oni tylko renault się zajmuja więc jak nie oni to kto
Czym różni się wyciszenie kabiny HB w benzynie do mojej kombicy w dieslu ?. Niczym. To są te same nadwozia. Może jakiś delikatny przedmuch na wydechu się zaczyna ?.
Nie wiem jak w dieslu ale w wersji TCE od tej bez turbiny są różnice.TCE mialem i mam a wersją 1.2 bez turbiny jechałem.Jest jak dla mnie głośna.Nie słyszę tego terkotania ,może to jakiś dodatkowy dźwięk .Jedynie stwierdzam że silnik 1.2 jest głośny.Przy TCE głośniej zaczyna być gdy obroty wskoczą ponad 3tyś.Niżej jest tylko lekki mruk.
To nie panewki. Słabe ciśnienie oleju by było. Dolewki oleju byś robiła regularnie. Dolewasz ?. To jest za młode auto. Zawory stukają, że tak powiem z leksza metalicznie. To jest taki terkający odgłos.
Nagraj pracę silnika i nam zapodaj. Ja obstawiam regulację zaworów. Mnie żaden cwaniaczek mechanik nie wpuści do rogu. Takie tematy zdarzają się jak kobieta przychodzi do mechanika cwaniaczka. Ten już widzi jej portfel. Są cwaniaczki. Powie Ci o tematach ...o których nie masz pojęcia.
Powiem Ci tak. Żona (tylko żona) pojechała do mechanika bo kapało z silnika. Ten gada....UPG do roboty. Wkurwiłem się. Nagle okazało się, że trzeba było wymienić podkładkę miedzianą od korka oleju. Już hujek widział zarobek bo kobieta itp. "Wyprostowałem" go w pół minuty.
Moja wcześniejsza Skoda Fabia. Wymiana oleju, filtra itd. Ten mechanik pracował wcześniej w serwisie Skody bo go doskonale pamiętam. Zwolnił się z salonu i otworzył swoją działalność w wynajętym garażu. Dostarczyłem mu samochód wraz z olejem i filtrami. Ten mi gada. Przyjedź pan za 2-3 godziny. No to przyjechałem. Ja za bagnet a tam smoła. Pytam się dlaczego taki czarny olej ?. A ten mi pociska kocopoły, że silnik pracował itd. No w żywe oczy mi jechał bezczelnie.
Byłam na serwisie i w sumie dużo się nie dowiedziałam. Jedyne że potwierdzają że coś jest nie tak i stwierdzili że auto bierze olej bo jest na minimum, ale jak odpowiedziałam że zalane było do połowy to stwierdzili że jednak nie ubyło bo jeszcze spływa olej więc jest więcej niż minimum . Stwierdzili że powinnam wyregulowac zawory i od tego zacząć i potem obserwować czy nie ubywa oleju. A jak to nie pomoże to silnik do rozbioru...
Najlepsze jest to że inny pan z serwisu przez telefon stwierdził że jeśli auto jeździ normalnie, nie wyskoczyła żadna kontrolka A słychać tylko terkotanie to na pewno NIE są zawory, a teraz mam zacząć od zaworów?