Było ze mną od nowości 2 lata z małym haczykiem. IV 1.2 Tce, limited, manualna skrzynia. Zrobiłem zaledwie 34k km. Przez ten czas na gwarancji miałem wymieniane łożyska i poduszki amortyzatorów przednich, dwa koła zębate w skrzyni biegów, zamek drzwi kierowcy. Bez gwarancji klocki i tarcze po 30 k km

. Spalanie od 5.4 (spokojna jazda krajowymi) do 9.2 (zima, miasto, korki).
Zalety stwierdzone:
- kapitalna dynamika
- dobre prowadzenie (zawieszenie twardsze niż w Tce 0.9)
- wygodne nawet na długie trasy fotele, choć pierwsze wrażenie było fatalne
- duży, jak na klasę, bagażnik
- zwartość i zwinność
Wady:
- duże zużycie paliwa
- skandaliczna ciasnota z tyłu i kiepska widoczność do tyłu
- upierdliwe detale, np. beznadziejne bluetooth i nawigacja, taktowanie wycieraczek
- hałaśliwość przy dużych prędkościach
- archaiczny system informacji komputera pokładowego
Rozstałem się z mieszanymi uczuciami (sprzedając Clio III płakałem).
Żegnam się też po 11 latach z marką. Czas na Koreańczyka ze Słowacji

Były Clio 3ph1 3d 1.2 Tce Rip Curl, Clio 4ph2 1.2 Tce Limited, jest KIA Ceed 3 1.4 T-Gdi