Rudy, brawo
Dokładnie o to mi chodzi, Sunshine robi autko ma pokaz, co za różnica jaki silnik i co w środku

Nie można zaprzeczyć że wywaliła w to Clio troszkę kasy. No i bez wątpienia serca.
Maniekk, nie sposób się nie zgodzić. Pasja przez duże P do clio jedyneczek. Sam zmieniłem clio 1 na clio 1 a przecież za tę kasę mógłbym już kupić clio 2 ph3 (licząc wzięty kredyt a nie koszt kupna). Możnaby mi zarzucić że jestem chory ale ja wolę sobie tłumaczyć że moją pasją jest clio "jedynka".
Ale z tą kasą to się nie zgodzę. I tu też do Kaspero kierowane. Nie trzeba mieć kupy kasy aby sobie zrobić autko, tym bardziej jeśli ma ono ok 20 lat. Zauważcie, że to się dzieje na przełomie czasu, te wszystkie zmiany. Nie było tak, że stare, zaniedbane clio a za miesiąc prawie nówka. To jest rok lub kilka lat. I tu wcale nie trzeba mieć funduszy nie wiadomo jakich, mówię z własnego doświadczenia. Żółtą zrobiłem od zera na przełomie trzech lat. Trochę kasy przez ten czas wydałem, nie sposób się nie zgodzić. Z 16V sprawa wygląda trochę lepiej, bo pewnie zamknę się w 1,5 roku aby zrobić ją na cito. Ale to są systematyczne, równomiernie rozłożone prace, tu dałem 50 zł, tu 100, tu 20 - i zbiera się. Można powiedzieć, po co inwestować w stare auta.
A ja to myślicie na kasie śpię, że sobie tak na auto wywalam? To już by było dawno zrobione. Ale tak z 200 - 300 zł miesięcznie mogę na niego wydać. A w lecie tym bardziej, bo do pracy śmigam rowerem więc koszty utrzymania auta spadają.
Nie mówię, żeby od razu robić remont blachy i lakier bo przy zajechanym clio to bez sensu. Jednak jeśli czyjąś pasją jest clio 1 to zrobi i blachę i lakier (niekoniecznie lakierowanie całości). Są ludzie, którzy zbierają znaczki, kapsle, za jakieś rzadkie okazy są w stanie zapłacić bardzo dużo, a są też tacy, co mimo skromnych funduszy chcą zrobić ze swoich starych autek zrobić coś naprawdę pięknego. Chociażby odnowa.
Kaspero, nie mów że nie inwestujesz w swoje clio bo non stop przy nim coś robisz.