mayn napisał(a):Dziwne, może samochód był w przeszłości zalany i chwile stał pod wodą ?
nie, nie był zalany. Obstawiam, że to przez parkowanie "pod chmurką". A że też dużo autem nie jeździłem, zebrała się wilgoć i tak to wszystko razem się zebrało.
sudi napisał(a):To teraz pytanie jak przeszedł badanie techniczne, diagnosta przecież sprawdza numer VIN w tym miejscu...
Tak jak koledzy piszą, nie pamiętam, żeby ktoś tam zaglądał podczas badania. Może kiedyś, jak jeszcze był czytelny.
wojteks napisał(a):sudi napisał(a):jak przeszedł badanie techniczne,
Które? Pierwsze przy sprowadzeniu do PL czy normalne coroczne?
Auto jest z polskiego salonu. Jak kupowałem go 5 lat temu, to byłem na kontroli przed zakupem w ASO i tam na pewno sprawdzali mi VIN.
boris87 napisał(a):Mi ostatni raz diagnosta sprawdzał nr VIN 6 lat temu. Też już zaczęło łapać delikatnie rdzą więc powiedział, żebym to zabiezpieczył bo w przyszłości, jak rdza się rozpanoszy może być problem z przeglądem. Rdza zabezpieczona ale nikt tam więcej nie zaglądał... możesz spróbować tę rdzę usunąć ale to jest bardzo precyzyjna robota, jakiś malutki nożyk czy malutki śrubokręcik i precyzyjnie, ręcznie drapać rdzę. Zależy jak głęboko weszła
Jak tak teraz myślę, to nie wiem czy mi też ktoś nie mówił, żeby zabezpiczyć nr, bo "coś" zaczyna się dziać. No cóż, jak tak było to sam sobie jestem winien :/
Jutro rozpoczynam procedurę nadania nowego nr VIN. Rdza niestety tak mocno weszła, że nic tam się nie da już podziałać.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.