Fabryka nie bez powodu skonstruowała ten element tak, a nie inaczej. Jeśli to przewiercisz i w efekcie hałas z auta będzie przekraczał dopuszczalny poziom dB, możesz mieć problemy na przeglądzie i wpakować się przez to w niepotrzebne koszty (wymiana na nowy, w najlepszym razie spawanie u magika).
Jeśli zależy Ci na podrasowaniu dźwięku, polecam kupno końcówki wydechu z dyfuzorem, najlepiej jakieś porządnej firmy co by mieć pewność, że nie zgnije. Następnie wizyta u tłumikarza, żeby Ci element dospawał (to ważne, MUSI być dospawywana, a nie dokręcana). Jeśli masz więcej $ w kieszeni, to możesz pójść w cały tłumik sportowy, np. z Akrapovica.

Takim to na pewno będziesz zdmuchiwał białogłowom spódnice bez używania rąk.
